.jpg)
.jpg)
Już od pierwszego zanurzenia czuliśmy, że to nie jest zwykłe „kąpanie się w ciepłej wodzie”. Woda termalna w Termach BUKOVINA jest niczym naturalny eliksir zdrowia i relaksu, wydobywana z aż 2 400 m pod powierzchnią ziemi, bogata w minerały takie jak sód, wapń, siarka, magnez czy potas, które działają zbawiennie na ciało i skórę.
Jednym z największych zachwytów dla nas na miejscu okazała się wydzielona i doskonale zaprojektowana strefa dla dzieci . To był prawdziwy hit tego wyjazdu. Nie byliśmy tutaj od 2 lat i naprawdę zachwyciła nas wszystkich ta odnowiona przestrzeń dla dzieci.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Najwięcej emocji wzbudziły u naszej córeczki (jak i u nas) trzy nowe zjeżdżalnie, z których każda daje zupełnie inne wrażenia. Jedna jest idealna na wspólne zjazdy – tu radość potęguje fakt, że możemy zjechać razem na pontonach. To jednocześnie najdłuższa zjeżdżalnia z aż 6 multimedialnymi programami inspirowanymi odgłosami Tatr.
Druga przyciąga starsze dzieci efektami świetlnymi i dynamicznym przejazdem, który wywołuje głośne „jeszcze raz!”. To Bukowiańsko Ruła i 100 metrów zjazdu to gwarancja solidnej dawki adrenaliny, a fakt, że wszystko kończy się w strefie dziecięcej, daje nam rodzicom poczucie pełnego komfortu. Trzecia z kolei jest najszybsza– to ta, do której kolejka nie znika przez cały dzień.
.jpg)
.jpg)
Bardzo spodobał nam się tutaj duży basen z temperaturą 34-36 stopni o głębokości 1,3 m, w której znajduje się fantastyczna fontanna wodna oraz siatka, po której dzieci mogą się sprawnie poruszać i bawią się wyśmienicie.
Fantastycznie było obserwować, jak między kolejnymi zjazdami dzieci zanurzają się w ciepłej wodzie i widać, jak połączenie ruchu i termalnego ciepła działa na nie kojąco, choć trudno w to uwierzyć przy takiej ilości śmiechu. Jest w tym wszystkim coś bardzo naturalnego – zabawa, regeneracja i bliskość górskiego otoczenia , które przenikają się tu bez wysiłku. Dla nas to jedna z tych przestrzeni, z których dzieci wychodzą zmęczone, ale szczęśliwe, a rodzice mają poczucie, że to był naprawdę dobrze spędzony czas.
.jpg)
.jpg)
Dzieci dosłownie nie chcą wychodzić z Bystrego Potoku- z wody o różnych głębokościach (0,4 m i 0,9 m). Rwąca rzeka niesie je po okręgu, a co chwilę słychać śmiech i okrzyki radości, gdy włącza się od czasu do czasu kaskada wody. To taka atrakcja, która nie nudzi się nawet po godzinie.
Najmłodsi od razu lądują w Mocydełku – płytkim, bardzo ciepłym brodziku, który na środku ma cudowną zjeżdżalnię przypominającą latarnię morską, którą pokocha każde dziecko. Widok dzieci pluskających się z szerokimi uśmiechami na twarzach mówi wszystko. Tu naprawdę czują się swobodnie i bezpiecznie. Drugi brodzik posiada małą zjeżdżalnie dla maluchów, a rodzice mogą w niej doglądać swoje pociechy.
Ta cała strefa to rewelacyjny wodny plac zabaw, w którym mali goście mogą szaleć bez ograniczeń. Ogromny plus za leżaki dla dorosłych – możemy obserwować zabawę dzieci i jednocześnie naprawdę odpoczywać.
.jpg)
.jpg)
Po szaleństwie w strefie dla dzieci mogliśmy przejść do największego w Termach Bonior Basisty- największego wewnętrznego basenu. To miejsce zachwyca przestrzenią i spokojem. To idealne miejsce, by popływać, ale też po prostu… być. Nasza córeczka bawiła się pod grzybkiem wodnym, a my korzystaliśmy z gejzerów i ławek z hydromasażem.
Potem odwiedziliśmy Bulgotnik – basen, który masuje ciało etapami. Stopy, łydki, uda, plecy, barki… czuliśmy, jak zmęczenie po całym dniu znika kawałek po kawałku. To relaks na bardzo wysokim poziomie i naszej córeczce też sprawił dużo radości.
Na koniec duże jacuzzi, w których zapominaliśmy o świecie zewnętrznym i delektowaliśmy się chwilą.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Podczas pobytu trafiliśmy też na Aqua aerobik w Termach BUKOVINA, który odbywa się na głównym basenie Bonior Basisty w ciągu dnia – raz około południa, innym razem po południu. Zajęcia prowadzone są na żywo przez instruktora, w rytmie muzyki, i co ważne – bez wcześniejszych zapisów. Wystarczy być w basenie o odpowiedniej porze i… dać się porwać.
To świetne urozmaicenie dnia – zwłaszcza jeśli nie ma się ochoty na klasyczne pływanie, a jednocześnie chce się trochę poruszać. Ćwiczenia w ciepłej wodzie termalnej okazały się być zaskakująco przyjemne. Woda odciąża stawy i kręgosłup, więc ruch był lekki, ale jednocześnie bardzo skuteczny. Ja zdecydowanie poczułam, jak pracują mięśnie nóg, ramion i brzucha, a jednocześnie nie czułam się zmęczona. Wręcz przeciwnie – po zajęciach moje ciało było przyjemnie rozgrzane i rozluźnione.
Aqua aerobik w Termach BUKOVINA to coś pomiędzy treningiem, a relaksem. Poprawia krążenie, wspiera kondycję, pomaga spalić kalorie, a przy tym działa kojąco na mięśnie i stawy. Dodatkowy plus? Śmiech, dobra energia i totalny luz – nikt tu nie ocenia, każdy ćwiczy w swoim tempie, zanurzony w ciepłej, mineralnej wodzie.
To jedna z tych atrakcji, które z pozoru wydają się „dodatkiem”, a w praktyce zostają w pamięci jako bardzo fajny element pobytu – zwłaszcza gdy po ćwiczeniach można po prostu zostać w basenie i dalej korzystać z hydromasaży.
Po kilku godzinach w wodzie głód daje o sobie znać i wtedy naturalnym kierunkiem staje się restauracja na terenie Term BUKOVINA. To ogromna wygoda, bo nie trzeba się nigdzie spieszyć ani wychodzić z kompleksu – wszystko jest na wyciągnięcie ręki.
Menu jest na tyle różnorodne, że każdy w rodzinie bez problemu znajduje coś dla siebie – są dania bardziej klasyczne, coś lżejszego i opcje, które dzieci zjadają bez marudzenia. Porcje okazują się solidne, a podanie sprawne, co przy głodnych dzieciach naprawdę ma znaczenie. Doceniliśmy, że jedzenie nie jest ciężkie – po posiłku nie ma uczucia ociężałości, tylko przyjemne nasycenie.
Restauracja świetnie sprawdza się jako przystanek w trakcie dnia na termach, ale też jako miejsce na spokojny obiad przed kolejną rundą relaksu. To nie jest jedzenie „przy okazji” – czuć, że zadbano tu o jakość i komfort gości. Dla nas to kolejny element, który sprawia, że cały pobyt przebiegał płynnie i bez stresu. Wychodziliśmy najedzeni, zadowoleni i gotowi wrócić do ciepłej wody.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Jeśli mielibyśmy wskazać moment, w którym Termy BUKOVINA robią największe „wow”, to bez wątpienia są to baseny zewnętrzne o tej porze roku, czyli zimą, gdzie temperatura wody nie spada poniżej 30°C.
Wchodziliśmy do Jaskini nad Porońcem i mieliśmy wrażenie, jakby czas na chwilę się zatrzymał. Ciepła woda, skalna grota, szum kaskad i para unosząca się w powietrzu – to czysta przyjemność dla zmysłów i dla ciała. Pływanie pod wodospadem w środku zimy to doświadczenie, które zostaje w pamięci na długo.
Jeszcze więcej relaksu przynosi Niebiesko Dolina – najcieplejszy basen w całym kompleksie. Leżymy na hydromasażach, śnieg delikatnie pada na twarz, a mięśnie powoli się rozluźniają. Trudno o lepsze zakończenie dnia w górach.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Po szaleństwach w wodzie my trafiliśmy do strefy Wellness BUKOVINA – miejsca, które nie tylko koi ciało, ale też wycisza umysł i regeneruje zmysły. Dla nas rodziców ta strefa saun i SPA to wisienka na torcie.
Uwielbialiśmy strefę saun w Termach BUKOVINA , bo jest to przestrzeń wyraźnie oddzielona od gwaru basenów, w której od razu zwalnia się tempo i zaczyna prawdziwy reset. Już po wejściu czuć charakterystyczne ciepło, zapach drewna i spokój, który momentalnie udziela się całemu ciału.
Korzystaliśmy z saun wewnętrznych – fińskich, parowych, kabiny na podczerwień oraz Lakonium. Każda z nich daje zupełnie inne odczucia. W saunie fińskiej ciepło jest intensywne i suche, idealne, by rozluźnić mięśnie po całym dniu aktywności. Łaźnie parowe otulają wilgocią i są zbawienne dla dróg oddechowych oraz skóry – po wyjściu skóra jest miękka, wyraźnie nawilżona i przyjemnie rozgrzana. Kabina na podczerwień działa łagodniej, ale bardzo głęboko – to świetna opcja, gdy chce się ogrzać ciało bez ekstremalnych temperatur. Lakonium z kolei daje przyjemne, suche ciepło, które wycisza i pozwala naprawdę się zatrzymać.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Ogromne wrażenie robią także sauny zewnętrzne, szczególnie góralska „Łozpolona Maryna”. Seans prowadzony przez saunamistrza to prawdziwy rytuał – zapachy olejków eterycznych, kontrolowane fale gorąca i momenty schładzania sprawiają, że ciało reaguje bardzo intensywnie, ale jednocześnie bezpiecznie. Kontrast pomiędzy wysoką temperaturą w saunie a chłodnym powietrzem na zewnątrz działa niesamowicie pobudzająco i oczyszczająco.
Po kilku cyklach sauna–schładzanie czujemy wyraźne rozluźnienie mięśni, lekkość w ciele i niezwykły spokój w głowie. To nie jest szybka atrakcja „na chwilę”, tylko pełnoprawny element pobytu, który potrafi zmienić cały dzień. Wychodzimy z tej strefy z poczuciem głębokiej regeneracji – takiej, którą czuje się jeszcze długo po powrocie do domu.
.jpg)
.jpg)
W strefie SPA czuć spokój i dbałość o każdy detal. To miejsce, w którym naprawdę można się zatrzymać i skupić tylko na sobie.
W SPA możesz:
zanurzyć się w jacuzzi z panoramicznym widokiem,
skorzystać z gabinetów masażu i terapii manualnych,
wybrać zabiegi odżywcze na twarz i ciało,
odprężyć się w pokoju relaksu z delikatną muzyką i aromatami.
To coś, co musisz przeżyć na własnej skórze. Ja wybrałam Bukowiański Rytuał i byłam zachwycona. To naprawdę wyjątkowy rytuał pielęgnacyjny, który świetnie dopełnia wodne atrakcje i sauny. Zaczyna się od delikatnego peelingu całego ciała, który usuwa martwy naskórek, pobudza mikrokrążenie i sprawia, że skóra od razu staje się gładka i gotowa na dalsze dobroczynne działanie rytuału.
To nie zwykły masaż – to połączenie ciepła termalnej wody, aromaterapii i dotyku terapeuty, który sprawia, że czujesz się… jak nowo narodzony. Mięśnie rozluźniają się, a umysł zostaje wyciszony jak po długim spacerze po zaśnieżonym lesie. To naprawdę luksus, o którym marzy każdy, kto chce poczuć pełnię relaksu.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Pamiętajcie, że już pierwszy kontakt z wodą termalną sprawia, że mięśnie się rozluźniają, a napięcie dnia znika jak mgła w zimowe słońce. Ta naturalna woda:
poprawia krążenie i metabolizm skóry,
działa antybakteryjnie i regenerująco,
wspiera układ mięśniowo-szkieletowy,
pomaga odprężyć się po dniu pełnym śniegu i górskich szlaków.
To uczucie, kiedy zanurzasz się w 30–38 °C wodzie, a mróz maluje delikatną mgiełkę nad taflą basenu… to czysta magia ferii zimowych.
.jpg)
.jpg)
Po kilku dniach spędzonych w Termach BUKOVINA mamy jedno uczucie: pełne nasycenie relaksem. Nasza córeczka jest wyszalana i szczęśliwa i zmęczona w najlepszy możliwy sposób, a my czujemy, że ferie rzeczywiście spełniają swoją rolę – regenerują.
Wszyscy bawiliśmy się bez końca w nowej strefie i zjeżdżalniach, mogliśmy w spokoju korzystać z basenów, jacuzzi i saun. Każde zanurzenie w ciepłej wodzie termalnej dawało poczucie regeneracji, a Bukowiański Rytuał w SPA dopełnił całości, zostawiając ciało i skórę w idealnej kondycji. Aqua aerobik okazał się świetną zabawą, a jednocześnie doskonałym treningiem dla mięśni i układu krążenia. Ciepło saun, rytuały zapachowe i masaże sprawiły, że każdy dzień był pełen relaksu i odprężenia, a górska sceneria Bukowiny dopełniała magii pobytu.

Jeśli planujesz urlop lub weekend, bardzo warto zarezerwować pobyt w samym sercu wydarzeń – w Hotelu BUKOVINA.
To nie tylko wygodne pokoje i świetna kuchnia – to dosłownie wejście do Term w szlafroku. Wyobraź sobie, że rano budzisz się, przeciągasz, pijesz kawę i już jesteś na basenie. Taka wygoda sprawia, że ferie nabierają prawdziwego rytmu relaksu, bez pakowania ręczników i schodzenia do auta.




W hotelu znajdziesz też:
atrakcje dla dzieci i klub zabaw,
specjalne pakiety rodzinne,
możliwości rezerwacji zabiegów SPA bez konieczności wychodzenia poza obiekt.
Dużym plusem pobytu jest dla nas również to, że Hotel BUKOVINA jest przyjazny zwierzętom, więc bez problemu można przyjechać tu z pupilem. Wokół obiektu jest sporo otwartej przestrzeni, ścieżek i terenów idealnych na spokojne spacery – zarówno szybkie wyjście z psem rano, jak i dłuższy spacer w ciągu dnia. Górskie powietrze, cisza i bliskość natury sprawiają, że te chwile na zewnątrz są prawdziwą przyjemnością. To kolejny detal, który pokazuje, że miejsce jest dobrze przemyślane i przyjazne całym rodzinom – także tym z czworonożnymi członkami.
Restauracja i hotel zapewniły nam komfort i wygodę, dzięki czemu cały pobyt był płynny, bezstresowy i przyjemny. To miejsce, w którym radość dzieci spotyka się z pełnym relaksem dorosłych – idealne na rodzinne ferie zimowe. Wróciliśmy do domu z poczuciem, że naprawdę wykorzystaliśmy każdą chwilę, a wspomnienia z Term BUKOVINA będą nam towarzyszyć przez cały rok.


ul. Sportowa 22, 34-530 Bukowina Tatrzańska
+48 18 20 20 - 070
Rodzicu!
xPodaj nam swój e-mail, a otrzymasz rabaty na wakacje do rodzinnych hoteli i domków.