Wakacje z dziećmi w Polsce- bez telefonu

2021-03-25

To był lekki szok dla dzieci gdy usłyszały że mają spędzić tydzień nad jeziorem bez telefonów i i bez internetu. Kilka dni oswajały się z tą myślą, ale udało nam się ich przekonać, że będzie to wspaniała przygoda. I taka była. To były udane wakacje dla całej naszej rodziny.

 

Jak wakacje to szum lasu i woda. 
Piękny Biały Bór i jezioro Łobez.
Cieplutka woda i atrakcji sporo.
Kajaki, łódki i kaczuszki.
Rowery, gokarty i trampolina.
Cudne zachody słońca i zadowolona mamy mina.
Ośrodek wspaniały dla dużych i małych.
Lecz wszystko to mało więcej by się chciało.
Koszalin nas przywitał aquaparkiem i parkiem linowym.
Człuchów dał szansę karmienia zwierzątek.
Pokonania siły grawitacji i bycia Mistrzem Formuły 1.
Moc adrenaliny i szaleństwa sprawiły, że zwykła kiełbaska z ogniska smakowała jak najlepsza pizza.
Nie ma lepszego urlopu niż drewniany domek, pełny luzik i hamaczek.
Takie wakacyjne życie ma zwykły Polaczek.

 


Zarezerwowaliśmy termin na początku sierpnia w domku 4 osobowym w Białym Borze nad Jeziorem Łobez.  Wyjechaliśmy o 2 w nocy, ponieważ mieszkamy na południu Polski i czekała nas podróż około 9 godzin. Nasi synkowie wzięli poduchy i koce i smacznie spali w aucie, a my jechaliśmy szczęśliwie do celu.

 

 

Ośrodek Wypoczynkowy przywitał nas piękną pogodą i czystym jeziorem. Domek był oddalony tylko 100 metrów od jeziora. Wszystkim nam przypadł do gustu, posiadał wygodne łóżka i duży balkon. My z mężem rozlokowaliśmy się na dole z małą ślepą kuchnią i łazienką. Ośrodek zrobił na nas wrażenie- był piękny, duży i przestronny. Polecamy z czystym sumieniem.


Nie potrzebowaliśmy luksusów ani wygód, pragnęliśmy po prostu odpocząć od pracy, pobyć z dziećmi i pokazać im inny świat niż laptopy i gierki. Początki były trudne i chłopcy trochę marudzili, ale po odpoczynku po podróży, wzięliśmy koce, materac, dmuchaną lamę i poszliśmy nad jezioro. Dzieci od razu wskoczyły do wody, a my byliśmy o nich bezpieczni,  bo wydzielony teren na kąpanie jest strzeżony przez ratownika od 10:00 do 18:00.  Woda była cieplutka, widoki przepiękne, miejsce było po prostu bajeczne, a liczne pomosty do spacerowania były cudownym miejscem do robienia zdjęć. Obok jeziora był bar, w którym można przekąsić frytki, lody i wypić kawusie. 

 

 

Na terenie ośrodka była stołówka, w której można było wykupić obiady, ale my przywieźliśmy grilla elektrycznego oraz kociołek na ognisko i sami przygotowywaliśmy jedzenie. Obiady były inne niż w domu, spontanicznie wymyślaliśmy potrawy na bieżąco.

 

 


Dni mijały nam w przyjemnej atmosferze na szaleństwie i rozrywce. Na terenie ośrodka można było wypożyczyć rowery i objechać jezioro dookoła ścieżką rowerową. Były też gokarty i domek na drzewie. Wielka trampolina, zadbana i zamykana na klucz, który był w recepcji, a korzystające dzieci musiały być z opiekunem. Fajna sprawa, bo można było z kawką usiąść obok trampoliny i popilnować dzieci. Ważnym elementem ośrodka było boisko do piłki na piasku.  Ogrodzone dostępne o każdej porze dnia. Brygada do meczu zbierała się codziennie i choć każdy z innej strony Polski wszyscy byli jedną drużyną.

 



Dzieci zapomniały zupełnie o telefonach i internecie, bo miały tak zaplanowany dzień, że zwyczajnie nie miały na to czasu. Były za to gra w ping ponga, zabawa w bocianim gnieździe i najważniejsze-  łódki i kajaki. Codziennym rytuałem było też karmienie kaczek, z których jedną mój syn nazwał Dźemisława. 

 

 

Urozmaiciliśmy pobyt dzieciom i zabraliśmy je do Koszalina, do aquaparku, by tam się wyszalały. Zjeżdżalnie, ruchoma woda, jacuzzi. Pełne  3 godzinne szaleństwo. Potem pizza w restauracji nad basenem.
Przygód  dla dzieci było mało, więc zabraliśmy ich do parku linowego na wspinaczkę oraz zjazd na tyrolce. Wrażenia były wielkie, a my nie mogliśmy wyjść z podziwu za ich odwagę.

 


W pochmurnym dniu wzięliśmy dzieciaki do Parku Campol w Człuchowie. Darmowy ogród zoologiczny przyciąga wiele dzieci, możliwość karmienia kóz po zakupie karmy (5 zł) daje niesamowitą radość. W zoo jest też uratowany tygrys, który był odzyskany z przemtyy zwierząt.
Frajdę dały też gokarty elektryczne i plac zabaw z atrakcjami. Oczywiście zaliczone przez dzieci w całości.

 


Nasz tydzień wakacji szybko minął, bo jak mówią: To co dobre szybko się kończy:) 
Dzieci były szczęśliwe, wyluzowane, spokojne. Poznały nowych kolegów, zapomniały o telefonach i internecie. My byliśmy wypoczęci, 
bo naprawdę szum wody, zachody słońca i romantyczne chwile pozwoliły nam zapomnieć o codziennym życiu.

Misja została spełniona!

 

 

Wakacje z dziećmi w Polsce bez telefonu to coraz bardziej potrzebny sposób na prawdziwy odpoczynek i bliskość w rodzinie. W świecie, w którym na każdym kroku towarzyszą nam ekrany, taka decyzja wymaga odwagi, ale przynosi niezwykle cenne efekty. Dzięki odłożeniu telefonów na bok, odkrywamy, ile piękna i radości kryją zwykłe chwile spędzone razem podczas wakacji z dziećmi w Polsce. Rozmowy, wspólne gry planszowe, budowanie zamków z piasku czy wędrówki po górskich szlakach nabierają wtedy głębszego znaczenia. Dzieci czują się ważniejsze, bo rodzice poświęcają im sto procent swojej uwagi, co jest bezcenną wartością wakacji z dziećmi w Polsce. W takich chwilach odkrywamy, że nawet małe, mniej znane miejsca w kraju potrafią oczarować, jeśli przeżywa się je razem, bez cyfrowych rozpraszaczy. Wspólne ogniska, obserwacja gwiazd czy zbieranie muszelek nad jeziorem stają się niezwykłymi przygodami i budują wspomnienia, które zostają na lata. Wakacje z dziećmi w Polsce bez telefonu pozwalają także rodzicom odetchnąć, zwolnić tempo i przypomnieć sobie, co naprawdę jest najważniejsze. W ciszy lasu, w szumie fal czy w zapachu górskiego powietrza łatwiej wsłuchać się w siebie nawzajem. To także szansa na naukę cierpliwości i uważności, które przydają się dzieciom na całe życie. Warto spróbować nawet krótkiego wyjazdu offline, bo wakacje z dziećmi w Polsce mogą być pełne przygód, śmiechu i prawdziwych rozmów. Bez telefonu dostrzegamy więcej – kolory zachodu słońca, śpiew ptaków i zachwyt w oczach dzieci. Każdy dzień staje się wtedy osobną, wyjątkową historią. Wspólne gotowanie, wędrówki czy choćby leniwe leżenie na trawie nabierają ogromnej wartości. Wakacje z dziećmi w Polsce to czas, w którym najpiękniejsze chwile powstają nie w telefonie, ale w sercu. To także dowód, że szczęście jest bliżej, niż myślimy – wystarczy odłożyć ekran i chwycić dziecko za rękę. Niech każdy rodzic odważy się sprawdzić, jak piękne mogą być wakacje z dziećmi w Polsce przeżywane w pełni, tu i teraz.

 

 

Autorka zdjęć i tekstu -Justyna Radwańska- uczestniczka konkursu wakacyjnego Poleć i Wygraj Wakacje

 

 

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz rabaty na wakacje do rodzinnych hoteli i domków.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz rabaty na wakacje do rodzinnych hoteli i domków.

Rodzicu!

x

Podaj nam swój e-mail, a otrzymasz rabaty na wakacje do rodzinnych hoteli i domków.


BabyGo.pl