Wstyd w centrum miasta

2018-05-17

Kto czyta naszego bloga i nasze recenzje jest już przyzwyczajone, że nasze kontrowersyjne nagłówki sugerują coś innego niż jest w rzeczywistości. Tak było na przykład z Zatorlandia rozczarowuje czy Xtremalnie źle. Są to nie tyle zabiegi marketingowe, a uszczypliwy przekąs do opinii, które słyszeliśmy na temat danego miejsca. O Rabkolandzie słyszeliśmy, że się rozpada, o Zatorze, że nie warto jechać, że stoi kilka dinazourów i jest nudno i tak dalej i tak dalej.

 

Niestety nasz dzisiejszy nagłówek nie jest takim przekąsem. Obiecujemy, że będziemy odwiedzać różne miejsca i wyrażać swoją opinię na temat przeróżnych miejsc dedykowanym dzieciom.

 

W ten weekend byliśmy w Parku Jordana, bo słyszeliśmy, że powstał tam nowoczesny plac zabaw. Rzeczywiście po dotarciu na miejsce byliśmy mile zaskoczeni i nasza córa przez ponad godzinę szalała na nim. Natomiast wokół o zgrozo! Już z daleka nie wyglądało to dobrze, a z bliska tym bardziej. Poszliśmy do pobliskiej kawiarni nad molo na lody obok placu zabaw. Byłam przerażona. Od czasów mojego dzieciństwa nic się tutaj nie zmieniło. Niebieski budynek, który straszy z daleka z bliska prezentuje się tragicznie. Odpadający tynk, zdezelowane elektryczne zabawki, brudna woda, plastikowe, nieładne meble. Kolejnym minusem to fakt, że można płacić tylko gotówką i średniej jakości lody za sporą cenę.

 

 

    Naprawdę mi było wstyd. Centrum miasta, olbrzymi, piękny park i rozlatujący się budynek. Słyszałam już dawno temu, że to miejsce czeka remont i byłam przekonana, że jest już dawno po nim. Przyjeżdża tu naprawdę sporo osób z innych miast, zagranicznych gości w tym samych mieszkańców i jest mi przykro, że taki potencjał miejsca jest marnowany.

 

W samym barze do zjedzenia oczywiście tylko fast food i ciągnący się nieprzyjemny zapach. Czy jest na to jakiś sposób? Jak właściciel czy miasto (bo nie wiem komu się teraz narażamy) nie ma pomysłu to ja za darmo mogę przedstawić nasz, który będzie strzałą w dziesiątkę!

 

Lody z najwyższej półki. Wiem, że każdy zakochany jest w lodach z Good Lood i doprawdy nie wiem czemu. Jak piszę o naprawdę pysznych, pachnących owocami lodach. Byliśmy ostatnio na Kazimierzu w Lody z Lodziarni, plac Wolnica i nie skłamie, jeśli napiszę, że to najlepsze lody w Krakowie.

 

Drugie to jedzenie. Wyszliśmy już z lat 90 tych, gdzie podaje się tylko fast food kojarzony z amerykańskim snem. Teraz pora na coś ekstra. Alternatywą z pewnością jest Bistro Gotujemy, w którym serwują jedzenie tylko z Targu Pietruszkowego i mają specjalne menu dla dzieci.

 

 

  Modernizacja obiektu to jedno, ale powinno się zadbać o takie szczegóły, by w jednym stawie wodnym nie pływały kaczki z młodymi i rowerki wodne, bo sami byliśmy świadkami, jak dzieci dla zabawy w nie wjeżdżają. Stresu dokładają mi elektryczne, głośne zabawki puszczane na wodzie. Nie spodobała nam się również atrakcja dla dzieci- tzw. Kula, w której trzeba utrzymać się na wodzie. Droga i mało frajdy. To opinie dzieci, które z niej skorzystało. Fatalnym rozwiązaniem jest brak zabezpieczenia całego terenu wokół stawu wodnego. Rozbrykany 3 latek naprawdę chce się skusić, by wejść do wody. Na koniec plus, żeby nie było aż tak źle- dobrym pomysłem są kajaki dla dzieci. Warto by było pójść tą drogą. Bardzo jesteśmy ciekawi waszych opinii. Czy macie podobne odczucia czy tylko my tacy wrażliwi:)

 

 

 

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Rodzicu!

x

Dodaj miejsce przyjazne Dzieciom do BabyGo



Dziękujemy!
Podaj nam swój e-mail, a otrzymasz PDF "Miejsca Przyjazne Dziecom":