Hotel w Ustroniu – wypoczynek w górach | Hotel*** NAT Ustroń
.jpg)
Pierwszy raz recenzje rozpoczniemy od jedzenia, gdyż szczególnie w Święta jest ono istotne. Wyobraź to sobie: bez zakupów, bez stania w kolejkach, korkach, bez godzin gotowania czy pieczenia. A otrzymujesz same pyszne, domowe posiłki ze świeżych składników.
Niezwykle wspaniałe w Nat Ustroń były śniadania: jajka faszerowane różnymi pastami -mnie szczególnie przypadła do gustu ta z pieczonym łososiem; różnego rodzaju szynki, gotowane, pieczone, z tłuszczykiem ,ale prawdziwą perełką okazała się ta z galaretką z nadzieniem z chrzanem i jajkiem; sałatki te tradycyjne warzywne i inne równie dobre z kapusty pekińskiej z ogórkiem i ta z ananasem; sery żółte i białe, twarożkiem na słono i słodko. Dbano także o ciepłe potrawy: zawsze mogliśmy liczyć na jajecznicę, racuchy, pankejki kiełbaski czy parówki, a dzieci mogły liczy na płatki z ciepłym mlekiem.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Dania obiadowe również były zachwycająco dobre: typowo domowe, lekkie, pyszne i pełne smaku. 2 rodzaje mięs , surówki, ziemniaki lub kluski, ryż lub makarony. Wszystko głównie gotowane, pieczone, więc idealnie na delikatne brzuszki dzieci.
.jpg)
.jpg)
Desery w Nat Ustroń były wyjątkowo smaczne i różnorodne. Można było spróbować domowych ciast, lekkich musów z chia, klasycznej panna cotty oraz innych słodkich propozycji, które doskonale uzupełniały posiłki świąteczne.
Doceniam również przepiękną oprawę dekoracyjną i świąteczną oraz muzyczną: kapeli góralskiej, ale najbardziej saksofonisty, który umilał nam posiłki.
Oprócz cudownego i przepysznego jedzenia czas w hotelu był czasem cieszenia się swoją obecnością bez presji czasu, bez krzątaniny i porządków. W samym hotelu czekało na nas mnóstwo atrakcji i każdy dzień był pełen wrażeń.
.jpg)
.jpg)
Bardzo docenialiśmy również bardzo dobrą kawę z ekspresu oraz ogromny wybór herbat. Po posiłkach cudownie wypoczywało się w pięknie zaprojektowanym lobby na mega wygodnych i przytulnych fotelach i sofach.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Bardzo podobał nam się basen i strefa saun w Nat Ustroń. Basen był duży i swobodnie się w nim pływało, a temperatura wody była optymalna. Na miejscu mogliśmy liczyć na dwa duże jacuzzi z intensywnymi bąbelkami oraz na saunę suchą oraz mokrą. Świetnie się tu bawiliśmy i spędzaliśmy razem czas pływając, wygrzewając się i masując swoje ciała.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Bardzo docenialiśmy, że nie było duszno i świetnie działała wentylacja, co pozwalało nam na spędzenie tutaj dużo czasu. Ja na spokojnie czytałam książkę, a córeczka uczyła się nowej techniki pływania. Na miejscu mogliśmy liczyć na ratownika, a przeszklone szyby basenu wpuszczało do pomieszczenia mnóstwo światła i zieleni.
.jpg)
.jpg)
W weekend w Nat Ustroń odbywały się dla dzieci animacje prowadzone przez dwie bardzo zorganizowane i sympatyczne Panie Animatorki. Pomimo, że dzieci były w różnym wieku animacje były dostosowane do każdej grupy wiekowej. Dzieci bawiły się w chowanego, w gorącą lawę, w „raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy”. Kolejnego dnia zajęcia były bardziej artystyczne i dzieci tworzyły z kolorowego papieru swoje koszyczki wielkanocne, które mogły dowolnie dekorować, a potem na zewnątrz szukały wielkanocnych jajek według instrukcji i kolejnych zadań i wyzwań.
Pani Animatorki organizowały także zabawy karciane, z balonami czy kreatywne , ale także quizy i zagadki.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Sala zabaw była świetnie wyposażona w różnego rodzaju zabawki, klocki i dla mniejszych i dla większych dzieci. W centralnym miejscu była drewniana zjeżdżalnia, którą dzieci uwielbiały, bo mogły się w niej dodatkowo chować. Bardzo podobały się też miękkie pufy i piękny, miękki dywan, na którym się chętnie bawiły.
.jpg)
.jpg)
Nie mogę pominąć niezwykle istotnej rzeczy, a mianowicie zakwaterowania w hotelu Nat Ustroń. My otrzymaliśmy do dyspozycji ogromny, piękny 4 osobowy pokój z 2 osobnymi łóżkami w różnych częściach pokoju, co dawało nam komfort; łóżko małżeńskie, łazienkę z prysznicem, stolik z krzesłami, na którym graliśmy w różne gry; schowek na walizki i dużą szafę w przedpokoju z miejscem na kurtki i obuwie.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
W pokoju mieliśmy do dyspozycji ręczniki, również te na basen, TV, telefon, zestaw kosmetyków, czajnik elektryczny, zestaw herbat, kawy i cukru, wodę mineralną i telefon. Bardzo pięknym gestem był wielkanocny prezent dla każdego z osób- zestaw na lany poniedziałek i słodycze. Ten prawie trzydziestometrowy pokój był bardzo jasny, gdyż miał dwa ogromne okna.
Nat Ustroń jest także przyjazny zwierzętom, dzięki czemu można spędzić święta z pupilem bez obaw. W okolicy hotelu znajduje się wiele tras spacerowych, idealnych zarówno na krótkie spacery, jak i dłuższe wędrówki wśród lasów i malowniczych widoków Beskidu Śląskiego. To doskonałe miejsce dla osób, które chcą aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu i cieszyć się kontaktem z naturą. Dodatkowo pobliskie ścieżki rowerowe zachęcają do wycieczek na dwóch kółkach, a spokój otoczenia pozwala na relaks z dala od miejskiego zgiełku.
Oprócz strefy saun korzystaliśmy z dobrze wyposażonej siłowni- ja głownie spędzałam czas na bieżni , a mąż na sztandze. Rewelacyjne okazały się masaże. Ja byłam na masażu leczniczym i bardzo sobie go doceniłam, bo na drugi dzień nic mnie już nie bolało. Byłam również na cudownie odprężającym masażu twarzy oraz stóp z elementami akupunktury. To był wyjątkowo kojący rytuał, który łączył relaks z subtelną stymulacją całego organizmu, a połączenie tych dwóch form masażu dało mi bardzo przyjemne doświadczenie, które pozwoliło mi się wyciszyć, zregenerować i na nowo poczuć kontakt z własnym ciałem.
Mąż natomiast totalnie zrelaksowany poczuł się po masażu tajskim, na którym zeszło z niego całe napięcie, stres i odczuł prawdziwą ulgę, a mięśnie stały się bardziej rozluźnione i elastyczne. Charakterystyczne dla tego masażu rozciąganie i ucisk pomagają przywrócić równowagę w ciele, a jednocześnie wprowadzają w stan wyciszenia i harmonii. Po sesji mąż czuł się lżej, swobodniej i po prostu lepiej – zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
.jpg)
.jpg)
Pięknie przystrojone miasto na Wielkanoc oraz słoneczna pogoda sprawiły, że spędzało się wspaniale czas w Ustroniu. Długie spacery wzdłuż Wisły były naprawdę kojące, a ogromny wybieg dla psów było dodatkowym plusem.
Dużo przestrzeni, piękna zieleń i duży plac zabaw okazały się prawdziwym ukojeniem i wspaniałą zabawą.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Wycieczka kolejką na Czantorię była bardzo dobrym pomysłem. Rozpoczęła się na stacji dolnej, gdzie kupiliśmy bilety i wsiedliśmy do nowoczesnego wagonika. Kolejka linowa pokonuje około 1,5 km trasy i wznosi się na wysokość 995 m n.p.m. Podczas jazdy widać lasy, polany oraz pobliskie miejscowości, a sama podróż trwa około 10 minut. Obserwowaliśmy panoramę Beskidu Śląskiego z różnych perspektyw. Na górnej stacji znajduje się punkt widokowy oraz kilka tras spacerowych dla turystów. Można stąd zejść krótszymi szlakami pieszymi lub kontynuować wędrówkę w kierunku granicy polsko-czeskiej. Kolejka działa przez cały rok, a w sezonie letnim i zimowym kursy są częstsze. Na górze znajduje się także mała kawiarnia i miejsce odpoczynku dla rodzin z dziećmi. Zjazd w dół jest szybki i bezpieczny, a wagoniki wyposażone są w systemy hamujące. Cała wycieczka pozwala w krótkim czasie zobaczyć atrakcyjny fragment Beskidu Śląskiego i wygodnie dotrzeć na szczyt.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


Szpitalna 88Polska 43-450 Ustroń
https://www.nat.pl/nasze-obiekty/hotel-nat-ustron
+48 572 663 272
Rodzicu!
xPodaj nam swój e-mail, a otrzymasz rabaty na wakacje do rodzinnych hoteli i domków.