Wybierz miasto:

Wersja PL Wersja EN

Dąbki - wakacje z dziećmi

2021-04-11

Rok 2020 był dla każdego rokiem pełnym niespodzianek. Niestety, jak większość myśleliśmy, że wakacje spędzimy w miejskich murach, ale na szczęście udało się! Obiektem naszej podróży była mała miejscowość nadmorska zwana Dąbki. Początkowo byłam sceptycznie do niej nastawiona, całkowicie spodziewałam się czegoś innego, ale na miejscu… przepadłam! Zresztą nie tylko ja ;) Spędziliśmy tam cudowne 11 dni, z przepiękną pogodą, co jest rzadko spotykane jak na nasze piękne Polskie morze.

 

 

Na dzień dobry pozytywnie zaskoczył nas obiekt gdzie nocowaliśmy- Alicja Dąbki przy ul.Darłowskiej . Często zdarza się, że zdjęcia w Internecie są przerobione i na miejscu wszystko okazuje się kłamstwem. Tu na szczęście było inaczej, a nawet i lepiej! Parking, to nie miejsce pod oknami innych, gdzie strach parkować. Parking w Alicji jest umieszczony osobno z dala od pokoi oraz domków. Miejsca jest bardzo dużo, ok  20 samochodów zmieści się bez problemu i nie trzeba się martwić, że ktoś nas zablokuje i nie wyjdziemy. Dodatkowo na terenie ośrodka jest bardzo duży teren zielony  z atrakcjami dla dzieci typu huśtawki, zjeżdżalnie, domek. Spokojnie można z dzieckiem również pograć w piłkę nie bojąc się, że piłka wpadnie komuś do herbaty. Są również stoliki z ławami, gdzie można posiedzieć sobie całą rodziną. Właściciele prowadzą również swój ogródek z warzywami  i owocami, z którego pozwalają korzystać gościom, co jest bardzo miłe. Dzieciaki były bardzo szczęśliwe ze świeżych malin. 

 

 

Najważniejsze… na terenie obiektu znajduje się basen! Teren basenu jest zamykany, aby maluszki nie uciekły, dookoła stoją plastikowe leżaki, z których za można korzystać za darmo. Przyznam szczerze, że basen (co prawda odkryty) był fantastyczną alternatywą, gdy synek już nie chciał być na plaży, a córka dalej chętnie moczyła się w wodzie. Dość już o terenie i przejdźmy do pokoi. W tym roku po raz pierwszy wybraliśmy pokój typu studio, gdyż było ono tańsze niż pokoje 4osobowe w innych obiektach. Pokój okazał się strzałem w 10! Dwa pokoje- gdzie dzieci miały rozkładane wersalki, więc spokojnie zmieściłaby się tam czwórka dzieci, dodatkowo szafa, stół z krzesłami, lodówka oraz czajnik. Dodatkowo przestrzeń oraz telewizor, gdzie dzieci mogły oglądać swoje programy. My mieliśmy łoże małżeńskie jak i również swój telewizor, więc nie było awantur. Pewnie pomyślicie, że cena była ogromna, ale tu Was zdziwię, że cena była rewelacyjna jak na taki standard. Oczywiście o standardach dyskutować nie ma co, bo każdy szuka czegoś innego. Na nasze potrzeby byliśmy zachwyceni. W obiekcie znajdowała się również ogólnodostępna stołówka, gdzie dla gości był dodatkowy rabat -10% na obiady. Ceny były standardowe jak na obiady na wybrzeżu, ale porcje… Porcje były ogromne! Dwoma dużymi porcjami dzieliliśmy się z dziećmi, a jeszcze czasem zostawało, plusem dla mnie było również to, że w cenie obiadu dnia (codziennie inny) był kompot oraz coś słodkiego. Dla mnie jest to bardzo ważne, gdyż jest to miłe dopełnienie posiłku, za które dodatkowo nie trzeba płacić i za zaoszczędzone pieniążki można iść na pyszne lody, a są tu miejsca gdzie można powybrzydzać ze smakami ;) 

 

 

Dąbki są dosyć małym miasteczkiem, gdzie za wiele straganów z bibelotami nie znajdziemy, co dla jednych jest plusem, a dla innych pewnie minusem. Kolejnym plusem dla mnie jest to, że znajduje się w mieście Polo Market, gdzie można kupić gorące, pyszne pieczywo o każdej porze dnia oraz nie trzeba przepłacać za produkty potrzebne do sporządzenia śniadania oraz kolacji.


W miejscowości z jednej strony znajduje się jezioro, a z drugiej morze. Dookoła są za to przepiękne lasy, gdzie można urządzić sobie bardzo długi spacer w poszukiwaniu szyszek, co by maluchy się nie nudziły, jak i można pojeździć na rowerach. Są tu również trasy rowerowe, co jest ogromną zaletą dla osób które uwielbiają rowerowe przejażdżki. Nad jezioro mamy zdecydowanie bliżej z obiektu noclegowego. Można tam popływać rowerami wodnymi, które są do wypożyczenia za niewielkie pieniądze - polecam z całego serca!

Dzieciaki były zachwycone tą przejażdżką! Obok jeziora znajduje się sporo ławek, więc w ciszy można się zrelaksować, nawet wieczorem. Można również podziwiać kaczuszki czy łabędzie, które chętnie wychodzą na mini plażę, na której jest również kilka atrakcji dla maluchów! Przy początku dojścia do jeziora jest też siłownia pod chmurką, usytuowana w mini lesie, gdzie w cieniu można miło poćwiczyć.

 

Od jeziora można rowerami pojechać na ok 8km przejażdżkę do Dąbkowic. Trasa betonowa wiodąca przez las, idealne w gorące dni, gdyż jedziemy cieniem, rozkoszujemy się pięknymi okolicznościami przyrody, oraz spalamy kalorie. Ponadto rowery mogliśmy za darmo wypożyczyć na terenie ośrodka, co prawda nie każde były pierwszej nowości, ale córce wiele do szczęścia potrzebne nie było i na Wigrach 3 pokonała ową trasę. Czegóż chcieć więcej? ;) Jedynym minusem, jest to, że do posesji dojeżdżają tamtędy samochody ,więc trzeba uważać. Po drodze za to mijamy ujście jeziora do morza ,a na końcu można porobić sobie zdjęcia od innej strony jeziora oraz usiąść na trawie i odpocząć.

 

Idąc od jeziora w kierunku morza(od obiektu noclegowego do plaży jest ok. 600m) możemy również trafić na las, gdzie bardzo przyjemnie się spaceruje. Lasy prowadzą w kierunku Bobolina, są ogromne, piękne, czyste. Dzieci szukały szyszek, podziwiały mchy, szukały oryginalnych drzew. W upał jaki mieliśmy las był zbawieniem, pokonaliśmy nim naprawdę wiele kilometrów, bez obaw, że dziecko wpadnie komuś pod nogi czy samochód, co zawsze mnie przeraża w turystycznych miejscowościach. W lesie przy jednym z wejść na plażę znajduje się siłownia pod chmurką, obok jest budka z lodami, więc i rodzice i dzieci są zadowolone! ;)

 

 

Plaża i zejścia są idealne dla rodzin z małymi dziećmi, czy osób które nie mogą pokonywać wielu schodów. Głównie większość z nich ma proste zejścia, jedno chyba właśnie najbliżej naszego obiektu miało kilkanaście schodów, ale po wakacjach 2019 w Chłapowie gdzie schodów były dosłownie miliony był to dla nas już przysłowiowy „Pikuś” ;). Plaża szeroka z pięknym jasnym piaskiem, na której mimo godzin szczytu i sezonu wysokiego (pierwsza połowa sierpnia) można było znaleźć miejsce na plaży strzeżonej. Przy brzegu jedynie w niektórych miejscach znajdowały się kamyczki, które pełniły potem rolę fasady wokół zamku z piasku. Minusem również były meduzy, które można było spotkać w morzu.

 

Całą rodziną kochamy Bałtyk oraz piękne zachody słońca nad nim. Jest to wspaniała chwila, gdzie patrzymy z sentymentem jak słońce idzie spać do morza. Pierwszy zachód w Dąbkach nas bardzo zdziwił, gdyż przyzwyczajeni, że słońce idzie spać po lewej stronie, tu zachodziło na wprost! Taka ciekawostka ;) Z racji tego, że mieliśmy piękną pogodę, te piękne widoki mogliśmy podziwiać prawie codziennie! 


Dąbki są moim zdaniem miasteczkiem rodzinnym, po godzinie 23:00 jest tam już cisza i spokój, co dla niektórych może być minusem. Nie opodal kwatery było wesołe miasteczko, mimo naszych obaw o głośną muzykę wieczorem, tak naprawdę o 22 wszystko cichło, co nie utrudniało zasypiania dzieci. jednogłośnie uważamy, że były to najlepsze wakacje na jakich do tej pory byliśmy ;) Z chęcią wrócimy jeszcze do Dąbek i każdemu polecam z całego serca tą miejscowość ;)

 

Autorka zdjęć i tekstu -Anna Rogóż- uczestniczka konkursu wakacyjnego Poleć i Wygraj Wakacje

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.