Wybierz miasto:

Wersja PL Wersja EN

Mazury- Wakacje z dziećmi

2021-04-14

Od lat weekendy spędzamy na tatrzańskich szlakach…Karkonosze są bliskie naszemu sercu, ponieważ obydwoje stamtąd pochodzimy. Korona wirus pokrzyżował nasz wakacyjny trip do Tunezji, dlatego wybraliśmy się na MAZURY! Mazury, czyli kraina tysiąca jezior, ściąga turystów jak magnes… mnie zawsze kojarzyły się z brudną wodą i komarami…Mąż jednak tak bardzo zaangażował się w planowanie wyjazdu, znalazł nocleg a także wybrał termin…. Nie było odwrotu, początkiem sierpnia wyruszyliśmy do Dąbrówki! I tak właśnie rozpoczęliśmy nasze wakacje 2020!

 

 

Dzień 1: Poznajemy okolicę

 

 

Podróż z dziećmi rozpoczęliśmy dość wcześnie, wyruszyliśmy z Krakowa po 3 w nocy. Trasa z Krakowa do Dąbrówki to 546 km, pokonujemy ją w 7 godzin z kilkoma przerwami na trasie. 

Dzięki temu, że wyjechaliśmy nad ranem, mamy jeszcze trochę dnia, aby poznać okolicę. Wynajmujemy domek w Dąbrówce, u miejscowych gospodarzy. Dąbrówka to wieś w województwie warmińsko-mazurskim. Położona między Orzyszem, a Mikołajkami. Dom otaczają pola i łąki, a do najbliższego jeziora mamy około 7 km. W Dąbrówce znajduje się sklepik, który jest bardzo dobrze wyposażony a także małe bistro, które działa w sezonie wakacyjnym. Wieczorem organizujemy dla dzieci ,,wieczór bajek,, na ogrodzie a także ognisko.

 

 

Dzień 2: Jedziemy nad jezioro Śniardwy 

 

 

Jezioro Śniardwy- największe jezioro w Polsce. Nasi gospodarze polecili nam plażę ,,przy wiatraku,, w miejscowości Nowe Guty. Wioska położona jest w bardzo malowniczej okolicy na brzegu jeziora, w obszarze Mazurskiego Parku Krajobrazowego – otoczona łąkami, lasami oraz kilkoma jeziorami. Lasy otaczające miejscowość wchodzą w skład ogromnego kompleksu Puszczy Piskiej. Przez miejscowość biegnie wyznaczona trasa rowerowa obejmująca brzeg jeziora Śniardwy.

Rano zapakowaliśmy ,,sprzęty,, i ruszamy plażować. Parking przy jeziorze jest bezpłatny, jak na wysoki sezon można śmiało napisać, że prawie pusty. Docieramy do plaży, która nas zaskakuje… nie ma na niej ludzi :) Będziemy plażować sami! Plaża jest piaszczysta, szeroka. Jezioro jest płytkie, czyste. Widać w nim nawet pływające rybki. Na plaży można wypożyczyć rowery wodne, kajaki a także pompowane deski do pływania po jeziorze. Postanowiliśmy spróbować naszych sił i wypożyczyliśmy deski. Atrakcja okazała się strzałem w 10! Udało nam się utrzymać równowagę i spędzić wspólnie czas ,,na wodzie,,.

Przy plaży znajduje się miejsce do przebrania, toalety a także budki gastronomiczne.

 

 

Dzień 3: Czas na kajaki!

 

 

W Krutyni znajduje się siedziba firmy Wodniak, z wypożyczalnią kajaków i rowerów. Kajak zarezerwowaliśmy kilka dni wcześniej, ponieważ spływy kajakowe cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem w sezonie letnim. Dla naszej rodziny wypożyczyliśmy sprzęt 4 osobowy. Koszt wypożyczenia kajaka to 105 zł za cały dzień. https://www.kajaki-mazury.pl/

 

 

Krutyń, to urokliwa miejscowość położona w sercu Mazur i Mazurskiego Parku Krajobrazowego, a płynąca tu rzeka Krutynia jest częścią szlaku kajakowego Krutyni, uważanego za jeden z najpiękniejszych w Europie. I stąd właśnie wyruszamy na naszą wodną przygodę. Wybraliśmy szlak wodny Krutynia- Rosocha. Trasa jest stosunkowo krótka, ma 9km. Bardzo ładna, płytka (około 0,5 m) i bezpieczna. Często wybierana jest na spływy popołudniowe lub typowo relaksowe. Po około godzinie od startu, śluza przy młynie wymusza konieczność przeniesienia kajaków na drugą stronę młyna. Nie jest to duże utrudnienie, jeśli nie chcecie dźwigać panowie z wózeczkiem, służą pomocą i przewożą kajak. Koszt takiej przyjemności to 10 zł. My dajemy radę sami! Mamy przy tym niezły ubaw :) Po drodze, na brzegach rzeki liczne zatoczki, pola na których można zrobić przerwę. Są też miejsca, gdzie można napić się kawy i zjeść obiad. Cała nasza wyprawa trwa 4 godziny.

 

 

 

Dzień 4: Jezioro Jagodne, tu pokochaliśmy Mazury!

 

 

Nasz wakacyjny wyjazd powoli się kończył. Postanowiliśmy jednak pojechać jeszcze nad jezioro Jagodne przy miejscowości Górkło. Okazało się, że Górkło to malownicza wieś, otoczona polami  z wieloma gospodarstwami a także z nie wielką malowniczą plażą z pomostem. Tu pokochaliśmy Mazury! Trafić na plażę wcale nie nie było łatwo… okazało się, że trzeba tam dojechać polną drogą, której nasz GPS ,,nie ogarnął".

Sama plaża jest mała, ale dobrze zagospodarowana. Są ławki, toaleta a także plac zabaw i duże boisko do siatkówki. Nam najbardziej spodobał się pomost z którego mogliśmy skakać prosto do jeziora!  Miejsce okazało się tak atrakcyjne, że zostaliśmy tu do zachodu słońca!

Dzieciom tak bardzo posmakowały kiełbaski z ogniska, że powtórzyliśmy je raz jeszcze :) Okazało się również, że nasza ostatnia noc na Mazurach jest ,, nocą spadających gwiazd,, rozkładamy koc i obserwujemy niebo.

 

 

 

Dzień 5:  Żegnajcie Mazury! Czas na Morze!

 

 

Nasz pobyt na Mazurach się kończy, ale to nie koniec wakacyjnych przygód! Ruszamy nad morze do miejscowości Gąski.

Dzieciaki chciały jeszcze raz pojechać na pomost na jeziorze Jagodnym więc jedziemy raz jeszcze poskakać razem do jeziora.

 

Mazury zaskoczyły nas wszystkich! To był cudownie pozytywny czas! Pogoda była udana, woda w jeziorze ciepła a my wykorzystaliśmy czas na 100%! Mam nadzieję, że uda nam się przyjechać do Dąbrówki raz jeszcze na kolejne wakacje, na chwilę dłużej…   I co ciekawe, nie ugryzł mnie tutaj, ani jeden komar!

 

 

 

Autorka zdjęć i tekstu -Marta Wąsowicz- uczestniczka konkursu wakacyjnego Poleć i Wygraj Wakacje

 

 

 

 

 

 

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.