Wybierz miasto:

Wersja PL Wersja EN

Nasza wycieczka z dzieckiem do Krynicy Zdroju

2021-02-26

    We wrześniu przyszedł nam do głowy szalony pomysł, by pojechać na weekend w góry! Podlasie co prawda jest piękne, ale wakacji i gór nigdy nie mamy dość ;) Tym razem postanowiliśmy wyruszyć w Beskidy! Cel: Krynica-Zdrój!

Przypadkiem znaleźliśmy w niej miejsce, które pochłonie dzieci i dorosłych. To Muzeum Zabawek, niesamowity wehikuł czasu, który przeniósł nas do dzieciństwa, oraz czasów naszych rodziców i dziadków.

 

 

 

Muzeum znajduje się w samym Centrum Krynicy. Łatwo je zauważyć, ponieważ Rumcajs i Cypisek na fasadzie budynku zapraszają, by do nich wstąpić. Choć to kilka niewielkich pomieszczeń, zbiory które tam zebrano wywołują wiele emocji i wspomnień.

 

Zaczynamy! Wchodzimy nieśmiało. Przed nami wąski korytarz, w którym już widać eksponaty. Po lewej stronie naszą uwagę zwraca sala lekcyjna - to klasa z czasów lat młodości dziadka.  Jest zapowiedzią tego, co czeka nas dalej: klocków lego, komiksów o Kapitanie Klossie, czy Tytusie, znajomo wyglądających figurek z Kinder Niespodzianek, makiet pociągów, wesoło zerkających z gablot wiekowych misiów... Dziewczyny z naszej rodziny szczególnie zainteresowały lalki Barbie. Każda z nich była odzwierciedleniem mody czasów, w której ją wyprodukowano - lalki z lat 70tych miały delikatne rysy twarzy, lalki z lat 80tych krzykliwe stroje i makijaże. Były nawet filmowe zestawy Barbie Archiwum X i Startek!  Chłopcy z zaciekawieniem oglądali żołnierzyki, modele z Gwiezdnych Wojen, samoloty rozwieszone pod sufitem, makiety z ruchomymi pociągami i gry wideo . Syn biegał jak szalony i wciskał przyciski wprawiające w ruch różne zabawki ;) Mnie - wielbiciela planszówek - zaintrygowała gra planszowa Forteca, pochodząca z 1884 roku! Nie był to jednak najstarszy eksponat - w muzeum znajdują się nawet zabawki z wykopalisk! 

 

 

 

Czas w Muzeum Zabawek płynie niesamowicie szybko! Nie ma nudy! - dzieci trudno było oderwać od eksponatów i namówić do wyjścia! 

Zanim opuściliśmy budynek, na pamiątkę kupiliśmy dzieciom ręcznie robione zabawki.  Na niewielkim straganie znajdującym się przy wejściu jest ich tyle, że trudno zdecydować się na tylko na jedną. Wszystkie kuszą zapowiedzią dobrej zabawy!

                Przyznaję, że mamy niedosyt tego miejsca i z chęcią do Krynicy i Muzeum wrócimy jeszcze niejeden raz i ponownie przeżyjemy tą magiczną podróż w czasie! 

 

 

 

Autor zdjęć i tekstu- Przemek Waczyński- uczestnik konkursu wakacyjnego Poleć i Wygraj Wakacje

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.