Wybierz miasto:

Wersja PL Wersja EN

Świętokrzyskie - wakacje z dziećmi

2021-04-14

   Rok 2020 zaskoczył wszystkich, nikt chyba nie przewidział takiego scenariusza. Cała pandemia brzmiała jak zły sen, ale wydaje mi się, że powolutku i stopniowo nauczyliśmy się funkcjonować w tej nowej rzeczywistości. Oczywiście zaczęliśmy doceniać to co zostało nam zabrane, przede wszystkim nieograniczoną wolność, którą mieliśmy do tej pory.

 

  Dlatego gdy tylko pozwolono nam na jakąkolwiek aktywność ruszyliśmy w drogę, na początek w swoje najbliższe rejony, potem troszkę dalej ale raczej nie serwowaliśmy sobie dalekich zagranicznych podróży. Wakacje większość z nas spędziła w Polsce, ciesząc się z tego bardziej niż kiedykolwiek.

 

Odkryliśmy Polskę na nowo. O miejscach nieoczywistych...

 

My również wyjątkowo dużo tego roku podróżowaliśmy po kraju. Postanowiliśmy odwiedzić miejsca nieoczywiste, nie do końca turystyczne ale niezwykle urokliwe, tajemnicze i ciekawe. O tym dzisiaj właśnie chciałam Wam opowiedzieć. Nie będzie to zwykła relacja z jednej podróży, będą to wspomnienia z krótkich wycieczek i małych wypadów po Polsce.

 

Jak spędziliśmy więc ten 2020 rok?

 

Szukaliśmy śladów dinozaurów, dziwiliśmy się na widok kroczącej sosny, udaliśmy się w podróż do Piekła i odwiedziliśmy Krzywy Las, liczyliśmy na cudowne ozdrowienie w polskim Stonehenge i zastanawialiśmy się jak to jest możliwe, że mając tak blisko tak przepiękne miejsca nigdy ich nie widzieliśmy. Domyślacie się o czym mówię?

 

 

W naszym zestawieniu znalazły się aż trzy atrakcje województwa świętokrzyskiego. Pierwszym z nich są Gagaty Sołtykowskie, rezerwat przyrody, położony ok 40 km od Kielc. Miliony lat temu spacerowały tędy dinozaury, odkryto tutaj autentyczne tropy dwóch gatunków: wielkiego 6-metrowego drapieżnego allozauroida i roślinożernych zauropodów. Poza tym obszar rezerwatu jest niezwykle malowniczy, trochę przypomina krajobraz księżycowy. Kiedyś wydobywano tu ceramiczną glinkę, gleba bogata jest w minerały rud żelaza, dzięki czemu zabarwia ten teren na czerwono. Wygląda to niesamowicie. 

 

 

 

Drugim miejscem są Skałki Piekło, kolejny przyrodniczy rezerwat, położony dość blisko poprzedniego i uznawany za ten najpiękniejszy w świętokrzyskim. Zaskoczył nas totalnie, gdyż nie spodziewaliśmy się w tych rejonach takiej atrakcji. Przecież takie skalne formacje kojarzą się bardziej z Jurą Krakowsko-Częstochowską czy Górami Stołowymi na zachodzie Polski. Aż trudno uwierzyć, że miejsce jest tak mało znane. Wystarczy 30 minut wędrówki od parkingu aby znaleźć się w cudownym świecie skalnych grzybów, ambon i stołów. (fot SkałkiPiekło 1,2,3,4,5,6,7)

I ostatnia w tym rejonie atrakcja, znów przyrodnicza to „krocząca sosna”, zwana inaczej „sosną na szczudłach”, znajduje się w Wełczu, niedaleko Buska-Zdroju. Od 2002 roku jest pomnikiem przyrody, pod jej pniem zmieści się dorosła osoba i rzeczywiście wygląda jakby za chwilę miała odejść ze swojego miejsca. Prawdopodobnie jej deformacja wiąże się z obniżeniem terenu, które zostało spowodowane wydobywaniem piasku przez okolicznych mieszkańców.

 

 

 

Ze świętokrzyskiego przenosimy się w lubelskie, województwo, w którym osobiście mieszkamy i które w tym roku eksplorowaliśmy najmocniej. Dużo miejsc nas zaskoczyło ale tutaj chciałabym Wam opowiedzieć o dwóch. Na pewno niejednokrotnie bywaliście w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, a słyszeliście kiedyś o Mięćmierzu? To niewielka osada flisacka, dosłownie kilka kilometrów od niego. To miejsce, w którym czas się zatrzymał. Piękny wiejski krajobraz, magiczne chałupy, cudny wiatrak i wyspa na wodzie to wszystko co znajdziecie w tej małej wiosce. Warto wdrapać się na punkt widokowy, z którego rozpościera się piękna panorama na Wisłę i znajdujący się po drugiej stronie zamek w Janowcu, warto przespacerować się nad rzekę i pooglądać łodzie rybackie oraz dotrzeć pod wiatrak, by tam podziwiać „Krowią Wyspę”. 

 

 

Drugim miejscem, które odkrywamy ciągle na nowo w naszym województwie jest Poleski Park Narodowy. Uwielbiamy wędrować jego dróżkami. Dlaczego? Bo jest jeszcze nieskażony przez człowieka, trochę dziki, a jednocześnie wspaniale przygotowany na przybycie turysty. Macie tu do dyspozycji kilka świetnie przygotowanych ścieżek pieszych i rowerowych, wieże widokowe, wiaty, miejsca na ognisko. Gdy spacerowaliśmy tu wiosną, zdarzało się, że nie spotkaliśmy nikogo na swojej drodze. Cisza, błogi spokój i wszechogarniająca przyroda czyli to co lubimy najbardziej. Szczególnie przypadły nam do gustu dwie ścieżki: Perehod, typowo ornitologiczna (chyba nigdy nie słyszeliśmy tak dużej ilości ptasich odgłosów jednocześnie) oraz Czahary, gdzie wędrujemy kładkami przez poleskie bagna.

 

 

 

 

 

Dalej ruszamy na północ Polski, w Bory Tucholskie. Tam odwiedzamy Odry, a w nich największe skupisko kręgów kamiennych w Polsce i drugie co do wielkości po angielskim Stonehenge w Europie. Jest to również olbrzymie cmentarzysko, na terenie którego znaleziono aż 30 kurhanów. Czemu to miejsce jest tak niezwykłe, a nawet magiczne? Po pierwsze jest interesujące pod względem przyrodniczym, rośnie tu bowiem ok 100 gatunków porostów, również tych rzadkich okazów. Po drugie miejscu temu przypisywane są właściwości cudotwórcze, a tym samym przyciąga wielu fanów ezoteryki. Na terenie rezerwatu znajduje się tajemniczy punkt zwany elipsą. To miejsce pozytywnej energii, według badań promieniowanie ma tutaj wartość 120 000 jednostek w skali Bovsa. Tymczasem za boskie uznawane jest takie powyżej 50 000. Niektórzy mdleją, inni doznają cudownych ozdrowień. My nie poczuliśmy nic tak nadzwyczajnego ale rzeczywiście panuje tutaj jakaś niezwykła i tajemnicza atmosfera. 

 

 

 

Ostatnie już miejsce, o którym chciałabym Wam napisać znajduje się również w północnej części Polski, ale tym razem w jego zachodniej części, niedaleko Gryfina. Udało nam się je zobaczyć w wakacje w drodze na niemiecką wyspę Rugia. To Krzywy Las, rezerwat, w którym na powierzchni 0.3 ha rośnie około 100 zdeformowanych sosen. Wszystkie drzewa wygięte są jednokierunkowo pod kątem 90°C i w kształcie litery C. Hipotez ich zniekształcenia jest kilka, choć prawdopodobnie zostały one wygięte w sposób mechaniczny. Nie do końca tylko wiadomo po co. 

 

 

To tylko kilka miejsc, które odwiedziliśmy w 2020 roku, ale te zafascynowały nas najbardziej. Tych atrakcji w całej Polsce jest naprawdę mnóstwo i na pewno warto je dostrzec oraz zobaczyć. Myślę, że gdyby nie pandemia nie zwrócilibyśmy na nie uwagi, a Polska jest przecież tak piękna i czasem jej nie doceniamy. Dlatego obejrzyjcie się dookoła i poszukajcie, może w Waszych okolicach są miejsca, w których jeszcze nie byliście, może warto tam pojechać i dzięki temu odkryjecie takie, które zostaną w waszych wspomnieniach na dłużej.

 

 

Autorka zdjęć i tekstu -Katarzyna Kuśmierz- uczestniczka konkursu wakacyjnego Poleć i Wygraj Wakacje

 

 

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.