Wybierz miasto:

Wersja PL Wersja EN

Atrakcje w Nowej Hucie

2022-08-25

Kochani rodzice rozpoczęliśmy cykl wpisów Co robić z dzieckiem w Krakowie w danym rejonie Krakowa :) Tworzymy tą wiedzę z Wami- mamami, które , jak Wy szukacie ciekawych miejsc z dziećmi w naszym mieście.

 

 

Kolejną atrakcję przygotowała dla nas mama- Pani Katarzyna Miłek- mama 2 dzieci, pasjonatka biegania, która na co dzień mieszka w Hucie. Pani Kasia prowadzi ciekawe konto na Instagramie, na które serdecznie Was zapraszamy:

 

Mama_biegaczka i podróżniczka (@mama_biegaczka) • Zdjęcia i filmy na Instagramie

 

 

Nowa Huta jest chyba najbardziej niedocenioną dzielnicą Krakowa. Postaram się dzisiaj tą dzielnicę troszkę odczarować i pokazać Wam kilka propozycji spacerów z dziećmi. No to co, idziemy na spacer, a nawet nie jeden, bo mam dla Was 3 propozycje.

 

Zacznijmy od czegoś prostego i bardziej znanego. Jedziemy na Plac Centralny i kierujemy się pod NCK czyli Nowohuckie Centrum Kultury.
W niedziele na placu pod NCK’iem często odbywają się zupełnie darmowe koncerty, więc można zaplanować wycieczkę w ten dzień. Jednak nie NCK chce Wam pokazać, a plac wokół.

 

 

Znajdziecie tu food trucki,  a w tyle budynku restaurację z widokiem na Łąki Nowohuckie. Na placu od razu rzucą Wam się w oczy instalacje muchomorków. Zdjęcie pod nimi jest obowiązkowe ;) Jeśli nie macie ochoty wstąpić do restauracji na tyłach Centrum Kultury i tak warto się tam udać,  ponieważ znajdują się tarasy widokowe na użytek ekologiczny czyli Łąki Nowohuckie.

 

 

Nie wiem czy wiecie,  ale znajdują się one w byłym korycie Wisły, która płynęła tu jeszcze w XVIII wieku. Po prawej stronie znajduje się plac zabaw „Smoczy skwer”. Po zabawie na placu kontynuujemy nasz spacer w drugą stronę czyli w kierunku Szpitala Żeromskiego. Przy placu zabaw możecie zejść ze skarpy i iść dołem łąkami albo górą.

 

 

Idąc górą (w stronę Centrum E i os. Na Skarpie) będziecie mogli dalej podziwiać tereny zielone. Możecie zatrzymać się w kawiarni na os. Centrum E i zjeść pyszne lody, a potem dalej podążać w kierunku Parku im. Żeromskiego.

 

Jeśli przyjdziecie tu w czerwcu Wasze oczy będą cieszyć cudne róże. Na dzieci czeka kolejny plac zabaw Zaskroniec. Jak sama nazwa wskazuje, motywem przewodnim jest wąż. Plac zabaw podzielony jest na dwie części. W drugiej części motywem przewodnim są ptaki i zobaczycie tu wielkiego pająka.

 

 

Jeśli nie brakuje Wam sił, możecie dalej podążać Skwerem WOŚP i obejść/objechać rowerem całe Łąki Nowohuckie. Jeśli chcecie wracać polecam przejść przez os. Centrum E i zobaczyć Muzeum Nowej Huty, które znajduje się w byłym kinie Światowid.

 

Niestety dla młodszych dzieci obecnie w Muzeum nie ma wystawy, która mogłaby je zainteresować. Starszym może się spodobać wystawa czasowa „Atomowa groza”. Zwiedziałam już schrony ze starszymi dziećmi i bardzo taka tematyka przypadła im do gustu. We środy wejście do muzeum jest darmowe.

 

Tutaj kończymy nasz pierwszy spacer po Nowej Hucie.

 

 

 

Moja druga propozycja na spacer w Nowej Hucie to Teatr Ludowy i jego okolice. Można podjechać tramwajem i wysiąść na przystanku Teatr Ludowy. W Teatrze działa bardzo przytulna klubokawiarnia Ludowa. Na tyłach teatru jest Ogród Krakowian Teatralny, w którym jest ekstra zjeżdżalnia. Wasze dzieci mogą pobawić się również w aktorów oraz aktorki i zrobić dla Was małe przedstawienie.

 

Teraz czas na największą atrakcję, zwłaszcza dla chłopców, czyli najprawdziwszy czołg. Znajduje się on przy Muzeum Czynu Zbrojnego w Krakowie przy ul. Mościckiego. Prościej pisząc naprzeciwko Teatru. Wystarczy przejść przez pasy na drugą stronę ulicy i po około 200 m zobaczycie pojazd. Stoi on na chodniku, więc dostęp do niego ma każdy. Jest to czołg IS-Z nr 40116, który był przydzielony do 5 Pułku Czołgów Ciężkich II Armii LWP. Natomiast 25.01.1969 r. został przekazany  przez MON Muzeum Czynu Zbrojnego Pracowników Kombinatu Huta im. Lenina.

 

 

Jeśli macie jeszcze czas i siły to zaproponuje Wam spacer do Bieńczyc na ulicę Kaczeńcową. Tam znajduje się Staw, a nieco dalej zapora na Dłubni. Staw przy Kaczeńcowej w ostatnich latach przeszedł kilka zmian na lepsze. Teren został uporządkowany, powstał tam mały skwer z ławkami i huśtawkami. Kilka miesięcy temu bobry zrobiły sobie tam przystanek, kto wie może dalej tam są i warto ich poszukać? Idąc wzdłuż rzeki Młynówki dotrzecie do zapory na Dłubni. Jest to ciekawa budowla hydrotechniczna. Tutaj kończymy nasz drugi spacer.

 

 

Na trzeci, ostatni spacer po Nowej Hucie wezmę Was na prawie sam jej koniec.  Jedziemy tramwajem do końca pętli tramwajowej na Wzgórzach Krzesławickich. Ruszamy w prawo w stronę cmentarza Grębałów ale nie bójcie się tego miejsca zwiedzać nie będziemy. Idziemy na teren fortu Grębałów. Obecnie działa tutaj organizacja pożytku publicznego „Przyjaciel Konika”. Odbywają się tu zajęcia konne oraz hipoterapia. Na terenie obiektu możemy zobaczyć konie, które mają spokojne usposobienie i z chęcią podchodzą do nas. Mogą one również chodzić same, poza zagrodą o czym informują tabliczki przy wejściu. Z tego względu trzeba zamykać bramę, przy wejściu i wyjściu.

 

 

Sam fort można zwiedzać po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym i w trakcie trwania zajęć. Na jego terenie oprócz koni zobaczycie wystawę plenerową, z której dowiecie się coś więcej o historii tego miejsca.

 

Następnym punktem,  ale nie ostatnim będzie Park Miejski Zielony Jar Wandy. Jest to duży park z fajnym placem zabaw. W lecie dzieci mogą trochę się schłodzić w  brodziku. Jest tu również amfiteatr, ale chyba już nie funkcjonuje. Płynie tu strumyk, są więc małe mostki, przez które dzieci uwielbiają przechodzić.

 

Park powstał w miejscu gdzie były kiedyś nieużytki. Obecnie jest miejscem odpoczynku, spacerów i zabawy dla okolicznych mieszkańców. Zapewne gdy jest zielono jest tu przepięknie, my odwiedzałyśmy to miejsce pod koniec marca, więc przyroda dopiero budziła się do życia.

 

 

Ostatnim punktem naszego spaceru będzie Prehistoryczny Ogród Krakowian. Znajduje się on przy wejściu do Parku przy ul. Poległych w Krzesławicach. Najbardziej rozpoznawalnym jego punktem jest zjeżdżalnia przypominająca mamuta. Są tu również huśtawki, ławki oraz… przystanek autobusowy. Jeśli żaden autobus Wam nie pasuje, proponuję iść w dół ulicy i dojedziecie do linii tramwajowej.

 

 

 

 

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.