Wybierz miasto:

Wersja PL Wersja EN

Weekend z dzieckiem w Sarbinowie

2021-03-25

Jestem Igor i piętnaście miesięcy mam
Relację znad morza właśnie zdaję Wam
Na zdjęciu jestem gotów już do podróży
 Przewinięty, nakarmiony, a to dobrze wróży.

 

A, że wtedy siedem miesięcy tylko miałem
To i tak dużo postojów potrzebowałem.
Na siusiu, jedzonko i kości rozprostowanie
Szczególnie, że korki były na autobanie.

 

Dojechaliśmy! Piękna pogoda, słońce praży
Chwila, moment - Jesteśmy już na plaży.
Wtedy w Sarbinowie wielką wodę ujrzałem
Morską bryzę w kasztanowych włosach miałem.

 

 

 

 

Piękny uśmiech z mamusią do rodzinnej kroniki
A potem lecę czworakować po morskie koniki.
No i zobaczyć te piękne syreny z opowieści
Ach, tu jest tak pięknie, że w głowie się nie mieści.

 

Ale nie ma tak łatwo, to nie mity i nie plotki
        Musiałem ustawić się jeszcze do rodzinnej fotki.
        Na zdjęciu z prababcią, która się z nami zabrała
        I również morze pierwszy raz w życiu ujrzała.

 

 

 

Może to nie Dubaj, może to nie “Plaza”
Ale za to przy brzegu najlepsza baza.
Nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba
Woda, słońce, mama i piękny błękit nieba.

 

 

        Mam dobry widok, wielkich statków wypatruję
        Zapewne w Bałtyku kiedyś sobie zanurkuję.
        Tymczasem przesieję troszkę złotego piasku
        Który tak pięknie się mieni w słońca blasku.

 

 

Mnóstwo prawdziwych muszelek zobaczyłem
Pierwszy raz nóżki w morzu zamoczyłem.
Z mamą przy brzegu z radością tańczyłem
Taki uśmiechnięty, bardzo szczęśliwy byłem.

 

Rodzice pokazali mi pierwszy zachód słońca
Piaszczystą plażę, która się ciągnie bez końca
Jednym zdaniem - mam rodziców najfajniejszych.

 

Odpoczynek mijał z wielkim pozytywem
Trochę wygłupów przed obiektywem
Trochę lodów, gofrów i kukurydze gorące
I mnóstwo frytek i te rybki pysznie pachnące.

 

 

Były też próby robienia z piasku babki
Odnajdywania skarbu, złotej sztabki.
Muszelek szumiących ciągłe zbieranie
I babcię po nosie, niczym rak, szczypanie.

 

Na drugi dzień byliśmy od rana w biegu
By zarezerwować miejsce przy brzegu.

Na szczęście rozłożyć nam się udało
Choć miejsca na parawan było już mało.

 

 

 

Wysmarowali mnie filtrem i dali smoczek
Poszedłem z tatusiem wypatrywać foczek.
Dobrze, że wodoodporne pieluchy zabrałem
I z dobrodziejstw Bałtyku trochę korzystałem.

 

Moi najmilsi Panowie i najpiękniejsze Panie
Najlepszy leżak jest zawsze przy mamie.
Więc korzystałem z tej dobrej miejscówki
I obserwowałem mewy a nawet i mrówki

 

Oczywiście pamiętałem, by pić dużo wody
Dla zdrowia, ochłody no i dla mej urody

Rodzice jak zwykle byli przygotowani
To się nazywa ekipa i najwięksi fani.

 

W domkach Mio Mare mieszkaliśmy
Bardzo dużo atrakcji wokół mieliśmy.
Pierwszy raz też, byłem na huśtawce
Nie mogłem spać po wrażeń dawce.

 

Kiedyś powiem, że byłem na dziewczynach
A póki co bawiłem się na maszynach
Bo oprócz słonej, mieniącej się wody
Znalazłem na monety świetne samochody

 

A gdy ślady stóp w Sarbinowie zostawiłem
To jeszcze po drodze Kołobrzeg odwiedziłem.

Na szczycie latarni morskiej z tatą stałem
I wierzcie mi lub nie, ja wcale się nie bałem

 

Lecz długo na lądzie nie przebywaliśmy
Bo chwilę później już statkiem płynęliśmy.
O jacie, to dopiero była piracka przygoda
Maszt, ster, duże fale - morska swoboda.

 

Oj było fajnie, niezapomniane chwile
Najważniejsze, że byłem, nie ważne ile.

Z morzem nadszedł pożegnania czas

Na pewno Bałtyk, zobaczy jeszcze Nas.

 

Co tu dużo mówić, sami zobaczcie
Nie jest mi wesoło, więc mi wybaczcie
Musieliśmy niestety już wracać do domu
Lecz wrażeń z weekendu nie oddam nikomu!

 

 

 

A dlaczego zwiedzam Polskę z  rodzicami???

Mama napisała wiersz, zobaczcie sami! :)

 


  Ahoj przygodo!


       Bo Nasz Synek od najmłodszych lat
       Pragnie odkrywać przepiękny świat.
       A Polska jest Naszym małym światem
       Czy mroźną zimą czy słonecznym latem.

       Takie rodzinne spędzanie wakacji
       Sprzyja w tworzeniu z dzieckiem relacji
       Bawią, ale też i kształcą takie podróże
       Czy są jednodniowe czy bardzo duże.

 

Bo lepiej wyjść z domu i doznać przygody
Wystarczy wygodny strój: pielucha i body
By eksplorować Polskę wszerz i wzdłuż
Wystarczy wybrać następny cel i już!

Każdemu polecamy takie wypady
Czy to nad morze czy to w Bieszczady.
Ważne by wspólnie spędzić chwile
I przygody potem wspominać mile :)

 




Na podziękowanie mamusia zasłużyła

        Bo mi maila swojego chętnie użyczyła      

Chyba muszę jej kupić tulipany lub róże
        Bo mogłem opisać Wam me podróże! :)

 

Inne rejony Polski też nie są nudne
        Marzą Nam się kolejne wakacje cudne.
        Może teraz góry zamiast wielkiej wody
        Nieważne, ważne że razem wśród przygody!


 

Autorka zdjęć i tekstu -Paulina Suchanecka- uczestniczka konkursu wakacyjnego Poleć i Wygraj Wakacje

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.