Wybierz miasto:

Wersja PL Wersja EN

"Zagubione niebo" Katarzyny Grocholi - recenzja książki

2020-05-07

W poszukiwaniu własnego kawałka nieba...

 

       Są lektury, które nieodparcie kojarzą się z wakacjami, wypoczynkiem, wygodnym hamakiem, w którym zanurzamy się kiedy chcemy odpocząć od świata i pobyć z ulubionym autorem... Do takich autorów a raczej Autorek należy moim zdaniem Katarzyna Grochola...

 

     Powieści Pani Grocholi towarzyszą mi od wielu lat i z biegiem czasu są mi coraz bliższe, coraz bardziej autentyczne. Znacie oczywiście adaptacje filmowe z brawurowymi rolami Danuty Stenki czy Grażyny Wolszczak. Która z nas nie zna przygód Judyty, która nie śledziła i kibicowała jej poczynaniom, która wreszcie po kobiecemu i z uśmiechem na ustach nie odnajdywała się w scenach, kiedy szykujemy się na randkę z facetem, na którym nam niby-nie zależy?;)

 

 

 

    I oto mam niebywałą przyjemność zagłębić się w lekturę równie przyjemną co i poważną miejscami, sentymentalną a jednak prawdziwą do głębi.. "Zagubione niebo" Katarzyny Grocholi.

 

 

 

    To zbiór 15-stu opowiadań,  do których scenariusz napisało samo życie a talent Autorki wydobył je z niebytu i uratował przed zapomnieniem. Katarzyna Grochola ożywiła papierowe, tkwiące w niepamięci postacie, tchnęła w nie magię i stworzyła niezwykłą kompilację ludzkich losów, nadziei i obaw utkaną z porwanej nici wspomnień, zaczerpniętą z czasopism, notowanych naprędce na skrawkach papieru przemyśleń, zapisanych w dzienniku intymnych zwierzeń, wakacyjnych wspomnień zwieńczonych żarliwym romansem, krótkich miłości, które wydawały się, że będą na całe życie...

 

 

 

     Wraz z bohaterami doznajemy niezwykłych wzruszeń, zagłębiamy się w ich psychikę i zbliżamy się do tajemnicy jaką jest odwieczne dążenie człowieka do miłości, do obdarzania nią i jej odczuwania. A wszystko dzieje gdzieś podskórnie, zwykle wbrew naszym planom, na przekór nam lub od niechcenia. Zdarza się,  że w naszych umysłach tworzymy misterne plany, które palec boży lub zwykły przypadek rujnuje w jednej chwili. Innym razem nasze marzenia spełniają się, ale nie tak jak sobie to wymarzyliśmy i na nowo musimy nauczyć się akceptować świat i rzeczywistość takimi, jakimi są.

 

 

 

     Historie, z jakimi się stykamy w "Zagubionym niebie" są ciepłymi opowieściami o życiu i śmierci, o przemijaniu, starzeniu się i akceptacji. Traktują o przemianie, jaką przechodzimy w życiu, o tym, że często rezygnujemy z największej miłości, bo zwyczajnie stchórzyliśmy albo zawahaliśmy się w niewłaściwym momencie. Ile historii obecnych w książce, tyle scenariuszy naszego życia, ile przypadkowo podjętych decyzji - tyle alternatywnych dróg. Nigdy nie wiemy, dokąd doprowadzą nas pokrętne ścieżki losu. W tej wędrówce przez życie towarzyszy nam lęk i nadzieja, wiara w to, że wszystko się ułoży, akceptacja siebie jako człowieka i naszego życia.

 

 

 

   To co najbardziej lubię w powieściach Autorki to ciepło i optymizm, wiara w człowieka, dawanie nadziei, mimo poczucia beznadziei i osamotnienia. W Zagubionym niebie" porywa nas autentyzm uczuć, wiara bohaterów w miłość na całe życie, niby banalne a jednak prawdziwe historie o  przelotnych romansach, rozstaniach i powrotach, po których nic nie wygląda już tak samo... 

 

 

 

    To książka o niebie, do którego dążymy, o przysłowiowym skrawku nieba, jaki chcielibyśmy mieć na własność. Tylko czy ono należy do nas czy może nasze życie zależy bardziej od przypadku, ślepego losu? W chwilach zwątpienia i niepewności sięgamy po książki Katarzyny Grocholi, żeby rozjaśnić nasze życie, tchnąć w nie nadzieję i wiarę, że mimo przeciwności losu damy radę. W obecnym momencie naszego życia, w jakim teraz znaleźliśmy się wszyscy ta wiara i optymizm Autorki bardzo nam pomagają! Damy radę!

 

 

    Mimo bolesnych rozstań i gorzkich niepowodzeń, pomimo poczucia totalnej klęski, gdzieś na samym dnie czai się zawsze miłość, prawdziwa, namiętna, taka dla której warto cierpieć i w którą warto wierzyć. Najważniejsze, że nie jesteśmy w tym wszystkim sami. Niebo, jakie gdzieś po drodze naszego życia zagubiliśmy, przygląda się nam, czeka na nas, wysyła do nas swoje sygnały i wspiera nas w najtrudniejszych momentach, kiedy tracimy wszelką nadzieję... Najważniejsze, że nie jesteśmy sami... nawet przez chwilę, bo tam gdzieś na górze czeka na nas zagubiony raj...

 

 

 

 

 

Gandalf.com.pl.

 

 

 

Zapisz się do newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz PDF „Miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom”.